Hamują one mechanizm zakażania utrudniając tym samym wnikanie wirusów do komórek. Ważny niezmiernie jest czas podania leku, powinien on wynieść mniej niż 48h od wystąpienia pierwszych objawów grypy. Jeśli natomiast wirusy dostaną się już do komórek, będą nieskuteczne, oraz spowodują efekty uboczne. Znamy taki przypadek sprzed kilku lat gdy podano je pracownikom ferm kurzych. Wirusy bezwzględnie atakują nasze komórki, jeśli weźmiemy lek nie ważne czy niszczący j je czy też hamujący ich rozwój to także zniszczy on w pewnym stopniu nasze komórki. Działanie takie mają nie tylko chemiczne leki ale także te naturalne. Dlatego właśnie leki tego typu wywołują działania uboczne takie jak zaburzenia neurologiczne, halucynacje, drgawki, mogą pojawiać się też stany depresyjne. Wśród osób leczonych tymi lekami (Tamiflu i Relenza) były na świecie przypadki nawet samobójstw. Należy też dodać że wirus grypy jest bardzo zmienny, potorfi ewoluować. Dlatego też leki przeciwwirusowe ze względu na możliwość uodpornienia się wirusa, powinny być stosowane w ostatecznych przypadkach. Warto też zaznaczyć że od momentu podania chronią one nasz organizm w ciągu zaledwie dziesięciu dni. Wirus może się uodpornić i kolejne podanie leku może być nie skuteczne.