bablownicaChorobę tą wywołuje tasiemiec bąblowcowy. Jest to bardzo groźny pasożyt roznoszony przez lisy, wilki czy psy.

Można się nim zarazić zjadając owoce jagód prosto z krzaczka, w których okolicy zwierzę oddało zakażony tasiemcem kał. Gdy jego lawy dostaną się do ludzkiego organizmu zaczynają zasiedlać największe organy – najczęściej lokuje się w wątrobie, płucach lub mózgu. Tam larwy zatykają drobne naczynia krwionośne i odcinają dopływ krwi. Wówczas w tym miejscu powstaje jama – stąd nazwa bąblowica wielołamowa. Pasożyt rośnie, otorbia się i powoli uciska sąsiadujące tkanki. Choroba może bardzo długo nie dawać o sobie znać, a do jej wykrycia dochodzi najczęściej przypadkowo podczas badania USG. Choroba nie leczona często prowadzi do śmierci. Leczenie polega na farmakologicznym obkurczaniu torbieli – tzw. cysty. Jeśli jest duża i jej ścianki są naprężone, istnieje większe ryzyko jej pęknięcia i doprowadzenie do groźnych dla ludzkiego życia powikłań. Po podaniu leków cyty usuwa się najczęściej za pomocą skalpela, a następnie by uniknąć nawrotu choroby oraz ponownego namnożenia się pasożytów lekarz zleca chemioterapię przeciwpasożytową.